W pierwszy weekend czerwca podczas V edycji historycznej imprezy „Wiwaty Królewskie” gościliśmy kilkudziesięciu zbrojnych rycerzy z całej Polski. Przybyły także cudnej urody białogłowy w historycznych sukniach. Zespół Pałacowo-Parkowy zamienił się w epokowy obóz rycerski ze stylowymi replikami namiotów i tradycyjnym paleniskiem do gotowania posiłków. Gawiedź rycerska spała na sianie, jadła i piła w miskach i kubkach drewnianych bądź glinianych, by pokazać, jak życie wyglądało kiedyś.
Nawiedzili nas bracia z Zakonu Św. Jana Komandorii Mazowieckiej, Bractwo Rycerskie Ziemi Miechowskiej, Zakon Św. Jana Komandorii Lublin, bracia Grupy Rekonstrukcji Historycznej Fortis z Białej Podlaskiej, Warszawska Komandoria Templariuszy, Białostocka Komandoria Zakonu Templariuszy, bracia Zakonu Św. Jakuba z Warszawy, Bracia Zakonni z Bielska-Białej oraz Zakon Św. Łazarza. Gospodarzem zaś był Zakon Rycerski Ziemi Międzyrzeckiej z mistrzem Tomaszem Sajko na czele.
Mieszkańcy miasta mieli okazję uczestniczyć w warsztatach tańca średniowiecznego, warsztatach garncarskich Macieja Beneakebe i warsztatach strzelania z łuku. Kram Waldemara Zepa – rzemieślnika herbu Brochowicz z Zakopanego oblegały dzieci, by przystroić się w stylowe tarcze, miecze, łuki i przyłbice. Były także poszukiwania Świętego Graala, bieg dam i balonowa bitwa.
Najważniejszymi wydarzeniami „Wiwatów Królewskich” były: dwudniowy III Turniej Rycerski o Miecz Mistrza Burnona oraz Turniej Łuczniczy. W sobotę publiczność miała także okazję poznać gry i zabawy plebejskie, a wieczorem oglądała inscenizację bitwy oraz teatr ognia.
W niedzielę brać rycerska i przybyli licznie mieszkańcy powitali króla Aleksandra Jagiellończyka, który obserwował finał Turnieju Rycerskiego i nagradzał zwycięzców. Najmłodsi widzowie mogli spróbować swoich sił w krótkich starciach z rycerzami.
Dwa dni spędzone w zamierzchłych czasach były wielką atrakcją i żywą lekcją historii, nie tylko dla najmłodszych.