Miejski Ośrodek Kultury w Międzyrzecu Podlaskim

Aneta Pliszka – GRAFIKA, RYSUNEK

Data dodania: 30 marca 2011
Zmodyfikowano: 23 listopada 2025
Autor: Radosław Małachwiejczyk
1301505800102675_b.jpg

Aneta Pliszka

e-maił: aneta_pliszka@wp.pl

Urodzona w Białej Podlaskiej. Przez wiele lat związana z pracownią plastyczną MOK w Międzyrzecu Podlaskim. Studia na Wydziale Artystycznym Instytutu Sztuk Pięknych UMCS w Lublinie. Dyplom w Pracowni Druku Wypukłego prof. Maksymiliana Snocha oraz aneks z fotografii w pracowni dr Ireny Nawrot-Trzcińskiej w 2003 roku. Od 2008 roku instruktor w pracowni multimedialnej MOK w Międzyrzecu Podlaskim. Zajmuje się grafiką warsztatową, rysunkiem, malarstwem i fotografią.

Linoryty Anety Pliszki to eksplodujące światłem życie. Inspiracją jest przyroda a uściślając, klimaty magicznego Arboretum w Bolestraszycach. Misterne obrazy nie są jednak bezpośrednim, żywym zapisem zjawisk. Powstają ze szkiców, którymi są kadry złapane podczas spacerów obiektywem jej Nikona. Doskonałą decyzją jest realizacja tematu w technice linorytu. Autorka precyzyjnie, punktowo tnie płaszczyzny linoleum, by następnie, tak żmudnie opracowane matryce po mistrzowsku odbić czarną farbą na białym papierze. W efekcie otrzymuje bardzo efektowne kompozycje, w których z resztek czarnej nicości wyłaniają się świetliste niczym duchy organiczne a zarazem dynamiczne kształty. Dzięki dobrze zestawionym partiom światła i cienia, prace te posiadają niebywałą iluzję przestrzeni. Formy sprawiają wrażenie jakby wychodziły z płaszczyzny, bądź odwrotnie jakby nas chciały wchłonąć – bezwzględnie sobie podporządkować. Odczucie prawdy emanujące z obrazów, autorka uzyskuje przeciwstawiając wymodelowaną bryłę organicznych elementów i rozwibrowane światła, abstrakcyjnym płaszczyznom czerni. Tak skromne z pozoru środki, zastosowane przez Anetę, pozwalają nam zauważyć piękne, wyrafinowane a zarazem niebywale przekonujące obrazy natury, które zaskakują oryginalnością i świeżością spojrzenia. Być może następnym razem na spacerze zobaczymy jakiś fragment rzeczywistości jej oczami.

Marek Sak